HISTORIA AUTOGAZU W POLSCE
Początki "gazyfikacji" aut w Polsce sięgają roku 1974. Był to czas wielkiego kryzysu paliwowego, w którym świat ostatecznie uzmysłowił sobie, że ropa naftowa kiedyś się skończy i należy zacząć racjonalnie nią gospodarować. Jednak nie tylko ta okoliczność stała się powodem, dla którego człowiek zwany "ojcem gazyfikacji w Polsce" - pan Zbigniew Domański, zainteresował się alternatywnym źródłem zasilania. W naszym kraju królowała bowiem wówczas gospodarka planowa, a obowiązująca polityka cenowa "gwarantowała" stabilne i odporne na "zachodnie fanaberie" ceny. "Nie będzie w tym żadnej przesady, jeżeli przyjmiemy, że decydującym impulsem do rozpoczęcia prac nad przystosowaniem mojego Fiata 125p do napędu gazem, była przemożna chęć zmierzenia się z interesującym wyzwaniem natury technicznej" wspomina Zbigniew Domański - "Dzięki wyjątkowej wyrozumiałości i życzliwości napotkanych po drodze ludzi w ówczesnej Komunalnej Rozlewni Gazu Płynnego KORGAZ 1 w Poznaniu, a zwłaszcza jej dyrektora technicznego pana Kazimierza Karczmarskiego, mogłem już w czerwcu 1974 roku w urlopową podróż wyruszyć na "prawdziwym gazie".
Upłynęło wiele lat i następowały kolejne udoskonalenia i przeróbki, zanim w ręce pana Zbigniewa "wpadła" pierwsza oryginalna, zachodnia instalacja gazowa. Stało się to możliwe, ponieważ w międzyczasie w "odpornej" na światowe trendy gospodarce, dla utrzymania stabilnej ceny paliwa, wprowadzono jego reglamentacje na tzw. kartki. Oznaczało to, że właściciel takiego auta jak Polonez czy Fiat 125p mógł miesięcznie kupić tylko 30 litrów "żółtej" benzyny (E94). Z różnych stron Europy ściągano do Polski, najczęściej używane, samochodowe instalacje na gaz płynny propan-butan i w ten sposób wydłużano przebieg aut poza zasięg kartkowy. "Zachodzące u schyłku lat osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku zmiany w krajowej strukturze społeczno-gospodarczej, zachęciły mnie do podjęcia próby zalegalizowania tej działalności" twierdzi pan Zbigniew.
Założone latem 1991 roku przez Zbigniewa Domańskiego Przedsiębiorstwo Wielobranżowe "AUTOGAZ" było pierwszą w Polsce firmą, którą Minister Transportu i Gospodarki Wodnej "..upoważnił do montażu w układzie zasilania silników instalacji gazowej przystosowanej do zasilania gazem płynnym (propan-butan)..". Tym samym, z dniem 14 sierpnia 1991 roku, została nareszcie zalegalizowana "gazyfikacja" aut. Bez wątpienia przyczynił się do tego pan Józef Majka z Instytutu Transportu Samochodowego, którego Zbigniew Domański określił jako "wyjątkowo życzliwą sprawie osobę". W tym czasie nie było jeszcze krajowych wymagań, na podstawie których byłaby możliwa ocena pojazdów przystosowanych do zasilania gazem propan-butan, w zakresie możliwości dopuszczenia ich do ruchu na drogach publicznych. "W porozumieniu z Ministerstwem Transportu i Gospodarki Morskiej ustalono, że przejściowo korzystać będziemy z kompilacji wymagań zawartych we włoskim kodeksie drogowym, w projekcie przepisów RWPG dotyczących oceny pojazdów przystosowanych do takiego zasilania oraz w duńskich przepisach wydanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych" wspomina pan Józef. Jednak już w 1992 roku oceny dokonywano w oparciu o projekt rozporządzenia Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków technicznych badań pojazdów, który zaczął formalnie obowiązywać od 1 maja 1993 roku.
Dla wielu firm wydarzenie z 1991 roku stanowiło silny impuls do działania w nowym obszarze biznesowym, który zaowocował dynamicznym wzrostem sprzedaży gazu płynnego.
Jedną z takich firm był Zakład Gazyfikacji Bezprzewodowej w Gdyni-Chylonii. Już w połowie lat 80-tych ZGB Gdynia dwukrotnie występował do Ministerstwa Transportu o wyrażenie zgody na zastosowanie gazu płynnego do zasilania zakładowej floty liczącej ponad 100 sztuk samochodów ŻUK. Odpowiedzi Ministerstwa były jednak negatywne. W 1991roku firma posiadała zmodernizowaną rozlewnię gazu, dobrą umowę na dostawy gazu z Rafinerii Gdańskiej, własny detaliczny rynek gazu butlowego liczący ponad 100 tysięcy odbiorców, 9 terenowych oddziałów dystrybucji gazu i była częścią polskiego gazownictwa (PGNiG), co owocowało między innymi dobrze przygotowaną zawodowo kadrą techniczną, umiejętnościami dobrej obsługi klienta i ułatwionymi kontaktami z zagranicą.
"Informacja o upoważnieniu przez Ministerstwo Transportu poznańskiej firmy Autogaz Pana Zbigniewa Domańskiego do montażu instalacji gazowych w samochodach FIAT i POLONEZ dotarła do mnie w październiku 1991 w Stąporkowie podczas jesiennego posiedzenia Rady Konsultacyjnej Dyrektorów Rozlewni Gazu Płynnego" wspomina ówczesny dyrektor handlowy Zakładu Gazyfikacji Bezprzewodowej pan Ryszard Popławski - "Niezwłocznie nawiązaliśmy kontakt z firmą Autogaz w Poznaniu. Wkrótce potem zleciliśmy zamontowanie instalacji gazowych w służbowym Polonezie i Fiacie i zaprosiliśmy Pana Domańskiego do Gdyni. Zdjęcia pierwszego w Polsce samochodu na gaz znalazły się na czołowej stronie Głosu Wybrzeża, a TV Gdańsk wyemitowała informację filmową na ten temat w wieczornych wiadomościach". Zakład Gazyfikacji Bezprzewodowej przyczynił się do rozwoju infrastruktury stacji tankowania samochodów na gaz. Początkowo samochód na gaz z wbudowanym zbiornikiem teoretycznie można było zatankować w 16 rozlewniach gazu. W praktyce, z uwagi na przepisy pożarowe, tylko kilka z nich akceptowało wjazd obcego samochodu w strefę "W" rozlewni. ZGB Gdynia utworzył latem 1992r. przy rozlewni gazu ogólnodostępną, publiczną stację tankowania samochodów. Wkrótce po tym zaprojektowano i zbudowano pierwszy powtarzalny model stacji tankowania. Do końca 1992r. roku ZGB otworzył 3 własne stacje w Kościerzynie, Pruszczu Gdańskim i Władysławowie oraz zbudował po 1 stacji zaprzyjaźnionym firmom z Elbląga, Sochaczewa, Warszawy, Wrocławia.
Wymienione stacje z dokładnym opisem dojazdu znalazły się w holenderskim informatorze autogazu na 1993 rok. Stanowiły one 50% ogólnej liczby stacji tankowania w Polsce wymienionych przez Holendrów. Pierwsze stacje nie miały dystrybutorów. Od końca 1992r. montowane są na stacjach używane w Holandii dystrybutory niemieckiej firmy Shlumberger.
W latach 1992-1995 ZGB Gdynia zbudował ponad 190 stacji tankowania i sprzedał ponad 200 dystrybutorów. Zakład gdyński decydując się na budowę stacji tankowania gazu do samochodów od samego początku posiadał cysterny do przewozu gazu oraz dobry dostęp do jego źródeł zaopatrzenia.
Wielu dzisiejszych właścicieli i pracowników z firm związanych z montażem instalacji gazowych w samochodach, z zagadnieniami technicznymi gazu płynnego swoje pierwsze lekcje pobierało w Zakładzie Gazyfikacji Bezprzewodowej w Gdyni.
Od samego początku gazyfikacji samochodów w Polsce powstało wiele firm ściśle związanych z tą branżą - z których najbardziej znani stali się importerzy instalacji zajmujący się ich sprzedażą oraz wprowadzaniem technologii niezbędnych dla rozwoju autogazu. Część firm, które tworzyły tę branżę od początku, działa także i dziś, niektóre już nie istnieją lub zmieniły zakres swojej działalności. Wiele firm znanych jest jako dostawcy określonych urządzeń - kojarzonych z marką, którą oferują m.in.: Bedini, BRC, Landi, Lovato czy Tartarini. Istnieją także firmy, które wykreowały własną markę - bardzo dobrze rozpoznawalną na polskim rynku (i nie tylko) - należy do nich ELPIGAZ. Geneza powstania firmy ELPIGAZ, zajmującej się dostarczaniem nowoczesnych rozwiązań do adaptacji samochodów na paliwa LPG i CNG, jest ściśle związana z osobą p.Grzegorza Jarzyńskiego, którego wkład w rozwój alternatywnego paliwa jest niewątpliwie znaczący. Początek historii miał miejsce w małym warsztacie w Gdańsku, gdzie p.Grzegorz zdobywał pierwsze doświadczenia w temacie "Adaptacji samochodów na zasilanie gazem" i nie przewidywał jeszcze, do jakich rozmiarów rozrośnie się mały biznes...
Dynamiczny rozwój branży autogazu zapewniał chłonny rynek, dający szerokie pole do działania firmom o ogólnopolskim zasięgu oraz dostarczającym sprawdzonych produktów do adaptacji aut na gaz - oczywiście wraz z niezbędną wiedzą o ich montażu. Te elementy połączone razem pozwoliły na stworzenie sieci Zakładów Montażu, wśród których jedną z bardziej rozpoznawalnych jest dziś sieć "ELPIGAZ 2000". Marka ta jest dobrze znana i oceniana nie tylko na rynku krajowym, ale w wielu krajach na świecie.
Rozwój rynku autogazu w latach 1991 - 1995 doprowadził do założenia organizacji, które mogą propagować gaz jako nowoczesny nośnik energii. Polska Organizacja Gazu Płynnego (POGP) - będąca jedną z nich - to związek pracodawców, który został zarejestrowany w styczniu 1996 roku. Głównym celem POGP jest ochrona praw i reprezentowania interesów pracodawców i dystrybutorów gazu płynnego, a także współdziałanie w rozwiązywaniu problemów technicznych, organizacyjno-prawnych i innych, związanych z zastosowaniem gazu płynnego. W 1997 r. przedstawiciele autogazu utworzyli oddzielną sekcję zajmującą się najważniejszymi problemami interesującymi ten segment rynku. Inną znaczącą organizacją aktywnie działającą w branży jest Koalicja na Rzecz Autogazu (KNRA) - założona przez firmy z rynku autogazu.
Niezwykle owocny dla polskiego autogazu był rok 1999 - wtedy to właśnie ogólna liczba samochodów zasilanych gazem niemal podwoiła się i jednocześnie gwałtownie wzrosła ilość stacji tankowania. Pomogła w tym podwyżka cen paliw - za litr benzyny trzeba było zapłacić ponad 3 złote! Oczywiście sytuacja ta niosła za sobą konflikt interesów i już pod koniec 2000 roku media informowały o planowanej podwyżce akcyzy na autogaz, która miała przynieść za sobą wzrost ceny detalicznej LPG - podwyżki nie było, ale spowodowało to dające się zauważyć zawirowanie w tej branży. Akcyza wzrosła - lecz o 2 grosze i wszyscy zwolennicy LPG mogli odetchnąć z ulgą.
Wraz ze wzrostem udziału aut zasilanych gazem konieczne stało się wprowadzenie nowych przepisów określających sposób kompletacji instalacji LPG oraz zasady ich montażu w samochodach i legalizacji dokonanych montaży. Zgodnie z Dz.U. nr. 91 (z 7 października 1999 r.) dystrybutorzy (producenci) instalacji gazowych musieli uzyskać nowe świadectwa homologacji na zabudowy instalacji gazowych w samochodach. Wzrosły również wymagania w stosunku do zakładów montażu - zarówno w zakresie wyposażenia jak i spełnienia określonych formalności. Firmy montujące instalacje gazowe musiały być oficjalnie zgłaszane do "Ministerstwa TiGM" (później "Ministerstwa Infrastruktury") przez właścicieli "Świadectw homologacji" jako podmioty działające w ramach określonych sieci dealerskich.
W roku 2003 sprzedaż gazu płynnego do napędu pojazdów w Polsce wyniosła 1070 tys. ton, wzrastając tym samym o 14% w stosunku do roku poprzedniego. Wzrost ten był wynikiem zwiększenia się liczby instalacji zbiornikowych (przydomowych) i montażu instalacji gazowych w pojazdach. Na drogach naszego kraju w roku 2003 poruszało się już ponad 1100 tyś aut z instalacją gazową. W roku tym wzrosła znacząco liczba punktów tankowania autogazu - o ponad 1000 osiągając liczbę 4500. Zbiorniki z gazem i dystrybutory do jego tankowania coraz częściej były wprowadzone na stacjach firmowych.
W roku 2004 Polska stała się niekwestionowanym europejskim liderem pod względem sprzedaży autogazu. Według danych POGP, krajowy rynek gazu płynnego osiągnął poziom 2,10 mln ton. Najdynamiczniej rozwijającym się segmentem tego rynku, tradycyjnie już, był autogaz - pod względem liczby aut z instalacją gazową (1,45 mln sztuk) Polska wyprzedziła dotychczasowego lidera rynku europejskiego - Włochy. Tak imponujący wynik nie byłby możliwy do osiągnięcia bez sieci sprawnie funkcjonujących warsztatów montujących instalacje LPG. W kraju w 2004 r. działało około 5900 stacji tankowania - ok. 80 procent z nich to stacje oparte na kapitale drobnych właścicieli. Autogaz zdobył uznanie głównych dystrybutorów paliw płynnych w Polsce, na wielu stacjach obok dystrybutorów benzyny i oleju napędowego znalazły się także dystrybutory gazu płynnego.
Jak podaje POGP w 2005 roku po naszych drogach jeździło już ok. 1770 tys. aut z instalacją LPG. Rozwojowi rynku gazu płynnego towarzyszy dalszy wzrost liczby stacji autogazu. Pod tym względem Polska jest niekwestionowanym światowym liderem. W naszym kraju działa 6,6 tys. stacji LPG, czyli o 2,3 tys. więcej niż na drugim pod tym względem rynku amerykańskim.
Poczynając od lat 90-tych, pomimo braku jakichkolwiek preferencyjnej polityki naszego rządu, po z górą 10 latach rozwoju branży autogazu - Polska zajęła pierwsze miejsce w Europie w dziedzinie zasilania pojazdów LPG - wyprzedziła wiodące prym w tej branży od wielu lat Włochy i Holandię. Przystąpienie naszego kraju do Unii Europejskiej wpłynęło korzystnie na rynek LPG. Europa stawia coraz wyższą poprzeczkę w dziedzinie ekologii motoryzacyjnej i zaostrza normy emisji spalin określając udział pojazdów zasilanych ekologicznymi paliwami, do których należy przede wszystkim gaz.
Źródło "Jazda za grosze" Małgorzata Dąbrowska-Czerwonka
|